Dla mnie jesteś perfekcyjna !
Dzisiaj w zasadzie nie działo się nic specjalnego. Rano jak zwykle wstałam, ubrałam się i wyszłam do szkoły. Byłam bardzo podenerwowana egzaminem z karate, który miałam wieczorem. Mama nie nabrała się na symulacje choroby, więc dzień przeszedł według stałego porządku:1. Wstać, ubrać się, zjeść śniadanie.
2. Wyjść do szkoły.
3. Przeżyć- nie zabić Alex.
4. Wrócić do domu.
UWAGA ! W dniu dzisiejszym doszyły jeszcze parę punktów. (JUUUPI !)
5. Iść na egzamin, zdać go.
6. Wrócić do domu, pierdolić pracę domową.
7. Zamiast spać, przez pół nocy pisałam z Bartkiem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz